Ostatnia świątynia trackich bogów? Relief z Kybele i nimfami znad Ardy
W Rodopach Wschodnich archeolodzy odsłonili świątynię, w której według nich składano ofiary jeszcze po cesarskim zakazie. Znaleźli tam też relief o niespotykanej dotąd kompozycji.

Bułgarscy archeolodzy zakończyli w październiku sezon wykopalisk w Bałyk Dere (bułg. Балък дере) w gminie Iwajłowgrad, w Rodopach Wschodnich. Odsłonili późnoantyczną świątynię pogańską i marmurowy relief z wizerunkiem Kybele oraz trzech nimf. Wyniki ogłosiło 19 października Narodowe Muzeum Historyczne w Sofii.
Pracami kierował Iwajło Kynew, główny kustosz muzeum. Badania w całości sfinansowało bułgarskie Ministerstwo Kultury, a wsparła je gmina Iwajłowgrad.
Według muzeum świątynia nad Ardą zaczęła działać w III wieku i była ważnym ośrodkiem religijnym Tracji Zachodniej. Tegoroczne prace potwierdziły, że życie tutejszej osady w starożytności skupiało się wokół kompleksu świątynnego.
Budowla ma 15 m długości, plan trapezu i oś biegnącą z południowego wschodu na północny zachód. Tworzą ją trzy pomieszczenia połączone przejściami. W największym stał ołtarz, w środkowym żertwennik, czyli miejsce składania ofiar, a ostatnie służyło do przechowywania darów. Elementy te ustawiono w jednej linii i zdaniem archeologów właśnie ten układ nadaje odkryciu największą wartość naukową. Zespół twierdzi, że po raz pierwszy udokumentowano wszystkie podstawowe elementy pogańskiej architektury świątynnej zorganizowane w jednej przestrzeni w środowisku miejskim, w budowli użytkowanej do V wieku.
Badacze podają, że zestawienie Kybele, frygijskiej bogini matki, z trzema nimfami w jednej kompozycji pojawia się po raz pierwszy. Wokół świątyni biegł kanał wodny, a Arda płynie tuż obok. Na tej podstawie archeolodzy przyjęli roboczą hipotezę, że działało tu nimfeum, czyli sanktuarium nimf.
Muzeum wiąże dalsze losy świątyni z polityką religijną cesarstwa. W 392 r. cesarz Teodozjusz I zakazał kultu pogańskiego w każdej formie, także prywatnego. Według muzeum warstwy kulturowe pokazują, że w Bałyk Dere obrzędy trwały mimo zakazów, a w połowie V wieku kompleks spłonął doszczętnie. Muzeum łączy pożar z represjami wobec wyznawców dawnych bogów. Portal Arkeonews zaznacza, że dostępne dane nie pozwalają ustalić, kto wzniecił ogień ani czy stała za nim przemoc na tle religijnym. Główny wniosek badacze także formułują jako przypuszczenie: w Bałyk Dere mogła zostać odkryta jedna z ostatnich pogańskich świątyń Traków w Tracji Zachodniej.
Stanowisko w pobliżu wsi Huchła badane jest od 2004 r. W średniowieczu działała tu twierdza. Jesienią 2022 r. Kynew znalazł w niej ołowiany amulet z długim tekstem zapisanym cyrylicą. Według Bułgarskiego Radia Narodowego znalezisko wskazuje, że za panowania cara Symeona I Wielkiego (893–927) stacjonowała tu bułgarska załoga.
Źródła
- Национален исторически музей, „Храм от Късната античност разкрива следи от древни култове край Ивайловград”
- Arkeonews, L. Altuntaş





