Słowiański gród nad Jeziorem Charzykowskim. Archeolodzy odkryli ślady pożaru i nieznane kurhany
Potężne wały obronne, ślady wieloletniego zamieszkiwania i pożaru, który mógł zakończyć historię grodu. Archeolodzy z Uniwersytetu Łódzkiego podsumowali najnowsze badania wczesnośredniowiecznego grodziska na Pomorzu.

Badania prowadzono na Górze Zamkowej, na cyplu Jeziora Charzykowskiego, niedaleko osady Wolność w gminie Chojnice. Pracami kierują prof. Jerzy Sikora i dr Artur Ginter. Miejsce było znane archeologom już w XIX wieku, a wykopaliska odbywały się tu w latach 60. XX wieku. Obecny zespół odnalazł dawny wykop i ponownie przyjrzał się pozostałościom grodu, wykorzystując współczesne metody badawcze.
Według wstępnych ustaleń gród funkcjonował w IX wieku i prawdopodobnie jeszcze w pierwszej połowie X stulecia, przed ukształtowaniem się państwa pierwszych Piastów. Wzniesiono go w naturalnie obronnym miejscu z widokiem na jezioro. Wały, zbudowane z drewna, ziemi i gliny, mogły mieć u podstawy około 30 metrów szerokości i sięgać czterech metrów wysokości. Ich budowa wymagała znacznego nakładu pracy i sprawnej organizacji lokalnej społeczności.
W wykopie znaleziono fragmenty naczyń ceramicznych, kości zwierzęce oraz przedmioty metalowe, m.in. części noża i gwoździa. Znaleziska wskazują, że gród nie był wyłącznie schronieniem na czas zagrożenia. Ludzie mieszkali w nim przez co najmniej kilkadziesiąt lat. Prof. Sikora szacuje, że wewnątrz umocnień mogło przebywać na stałe najwyżej kilkadziesiąt osób.
Badaczy interesują również ślady spalenia drewnianych konstrukcji wału. Czy był to skutek napaści, czy przypadkowego pożaru? Na razie nie wiadomo. Pobrane próbki węgla drzewnego trafią do datowania radiowęglowego, które powinno pomóc ustalić dokładniejszą chronologię grodu.
Kolejna zagadka kryje się w pobliskim lesie. Dzięki analizie danych z lotniczego skanowania laserowego LiDAR archeolodzy rozpoznali nieznane wcześniej grupy kurhanów w sąsiedztwie drugiego, mniejszego grodziska. Oba grodziska dzieli około 1,3 kilometra. Nie wiadomo jeszcze, czy funkcjonowały równocześnie, ani z jakiego okresu pochodzą kurhany. Badacze nie wykluczają, że mogą być starsze.
Prace mają być kontynuowane w przyszłym roku. Ich celem będzie nie tylko dokładniejsze datowanie umocnień, lecz także wyjaśnienie relacji między dwiema sąsiednimi osadami obronnymi i zagadkowym skupiskiem kopców.
Źródła:





