Góra Trzech Krzyży odsłania starszą historię Kazimierza Dolnego
Na Górze Trzech Krzyży w Kazimierzu Dolnym archeolodzy badają dziecięce pochówki i ślady dawnego użytkowania wzgórza. Znane miejsce widokowe może kryć znacznie bardziej złożoną historię.

Góra Trzech Krzyży w Kazimierzu Dolnym jest jednym z tych miejsc, które przez lata wydają się dobrze znane. Turyści wchodzą tam dla widoku na miasto, Wisłę i dachy miasteczka. Sama nazwa odsyła do chrześcijańskiej symboliki, a lokalna tradycja łączy krzyże z pamięcią o ofiarach zarazy. Najnowsze badania archeologiczne pokazują jednak, że pod powierzchnią tego wzgórza może kryć się historia bardziej złożona.
Na szczycie prowadzone są prace archeologiczne związane z wcześniejszymi znaleziskami ludzkich szczątków. Lessowe wzgórza są podatne na wymywanie, dlatego po silniejszych opadach ziemia potrafi odsłaniać to, co przez długi czas pozostawało ukryte. W przypadku Góry Trzech Krzyży punktem wyjścia były kości zauważone po deszczu. Teraz archeolodzy badają to miejsce już w sposób systematyczny.
Według relacji Radia Lublin podczas prac natrafiono na dziecięce szkielety, ślady drewnianej trumny, pozostałość krzyża oraz monety. Lokalny serwis „Kazimierz Dolny na weekend” informował z kolei o trzech szkieletach. Na tym etapie najrozsądniej mówić więc o dziecięcych pochówkach, których liczba, datowanie i charakter wymagają jeszcze potwierdzenia w toku dalszych badań.
"Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa"
To jest link afiliacyjny. Kupując za jego pomocą, wspieracie moją pracę i rozwój bloga, a cena dla Was i tak pozostaje bez zmian.
Sprawdź książkęTo szczególnie ciekawe, bo Góra Trzech Krzyży była wcześniej opisywana także jako domniemane grodzisko. Taka interpretacja pojawiała się już w literaturze z początku XX wieku. Dzisiejsze badania mogą więc odpowiedzieć nie tylko na pytanie o same pochówki, ale też o to, czy wzgórze miało starsze lub bardziej złożone funkcje, niż sugeruje jego obecny, przede wszystkim religijno-turystyczny charakter.
Na razie badacze nie przesądzają, z jakiego czasu pochodzą odkryte szczątki. W grę mogą wchodzić różne scenariusze. Jeśli pochówki okażą się bardzo stare, otworzy to drogę do dalszych analiz, w tym badań pozwalających lepiej określić pochodzenie i związki osób pochowanych na wzgórzu. Jeśli będą młodsze, mogą wiązać się z późniejszym użytkowaniem miejsca, być może z funkcjonowaniem przestrzeni grzebalnej przy krzyżach.
Ważne jest tu zachowanie ostrożności. Dziecięce pochówki przy miejscach o silnej symbolice religijnej łatwo obrastają w domysły, zwłaszcza gdy pojawia się wątek nieochrzczonych niemowląt albo wydzielonych miejsc pochówku. Bez wyników analiz archeologicznych i antropologicznych nie da się jednak odpowiedzialnie przesądzić, czy właśnie z takim przypadkiem mamy do czynienia w Kazimierzu Dolnym.
"Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego"
To jest link afiliacyjny. Kupując za jego pomocą, wspieracie moją pracę i rozwój bloga, a cena dla Was i tak pozostaje bez zmian.
Sprawdź książkęKolejny etap badań może przynieść więcej odpowiedzi. Zapowiadane są prace z użyciem georadaru, które pozwalają sprawdzić, czy pod ziemią znajdują się zarysy dawnych obiektów. Archeolodzy zwracają też uwagę na przebarwienia ziemi, ślady spalenizny oraz układ kamieni, które mogą sugerować obecność nieznanych dotąd struktur.
Dla Kazimierza Dolnego to odkrycie ma znaczenie większe niż tylko lokalna ciekawostka. Góra Trzech Krzyży należy do najbardziej rozpoznawalnych punktów miasta, ale właśnie takie miejsca często mają najdłuższą pamięć. Dzisiejszy punkt widokowy mógł wcześniej pełnić inne funkcje, a obecna symbolika mogła nałożyć się na starsze warstwy użytkowania wzgórza.
Na odpowiedzi trzeba poczekać do zakończenia badań. Już teraz widać jednak, że Góra Trzech Krzyży nie jest tylko pocztówkowym miejscem nad Wisłą. To przestrzeń, w której turystyczny krajobraz spotyka się z archeologią, pamięcią o zmarłych i pytaniami o najdawniejsze dzieje Kazimierza Dolnego.
Źródło: Radio Lublin





