Przejdź do treści

Czy Sejm zajmie się egzorcyzmami? Do parlamentu trafiła petycja o zakaz rytuałów wobec dzieci

Do Sejmu trafiła petycja o zakaz egzorcyzmowania dzieci i osób z niepełnosprawnościami. To może pierwszy przypadek, gdy państwo wprost pyta o granicę między religijnym rytuałem a przemocą.

Czy Sejm zajmie się egzorcyzmami? Do parlamentu trafiła petycja o zakaz rytuałów wobec dzieci

Egzorcyzmy wróciły do debaty publicznej — tym razem nie jako sensacja, ale jako sprawa ustawodawcza. W lutym 2026 roku Paweł Kostowski, autor dokumentu „Egzorcyzmy polskie" (2023), złożył w Biurze Podawczym Kancelarii Sejmu petycję skierowaną do Komisji do Spraw Petycji. Domaga się w niej zakazu stosowania wobec małoletnich i osób z niepełnosprawnościami praktyk takich jak unieruchamianie, kneblowanie, podduszanie, celowe zadawanie bólu czy aktywność seksualna przedstawiana jako działanie religijne. O sprawie jako pierwsza napisała „Rzeczpospolita", podając, że pod petycją podpisało się ponad tysiąc osób.

Petycja nie postuluje całkowitego zakazu egzorcyzmów. Kostowski na stronie akcji StopEgzorcyzmom.pl wprost pisze, że sformułował ją w sposób powściągliwy, żeby uniknąć konfliktu z konstytucyjną wolnością wyznania. Cel jest węższy: ochrona osób, które nie mogą świadomie wyrazić zgody ani sprzeciwu. Z opisu akcji wynika, że w Polsce funkcjonuje ponad stu egzorcystów — choć dokładna liczba jest przedmiotem sporu, a sam Kostowski w wywiadach podawał różne szacunki, sięgające nawet dwustu.

Sprawa dotyczy Kościoła katolickiego, ale problem jest szerszy. Na stronie akcji zastrzega się, że petycja nie jest wymierzona w żaden konkretny kościół — jej treść ma pozwalać na poparcie zarówno osobom antyklerykalnym, jak i głęboko wierzącym.

Dla czytelników tego bloga temat ma jeszcze jeden wymiar. Praktyki „wypędzania" duchów nie zaczęły się od chrześcijaństwa. W tradycji słowiańskiej znachorzy, wołchwowie i baby odczyniały uroki, wypędzały chorobę i „złe" z ciała. Granica między rytuałem a przemocą, między wiarą a manipulacją, nie jest problemem wynalezionym w XXI wieku — to pytanie stare jak same wierzenia. Różnica polega na tym, że dziś ktoś po raz pierwszy próbuje zadać je parlamentowi.

Jeśli Komisja ds. Petycji rzeczywiście zajmie się wnioskiem Kostowskiego, będzie to precedensowy moment: państwo bezpośrednio odniesie się do tego, gdzie kończy się praktyka religijna, a zaczyna przemoc.

Źródła: „Rzeczpospolita" (11.04.2026), StopEgzorcyzmom.pl, egzorcyzmypolskie.pl

Szukaj na blogu