Przejdź do treści

Znaleźli złoto w czeskich górach i nie wzięli dla siebie. Teraz dostaną dwa miliony

Para czeskich turystów trafiła w górach na zakopany pojemnik pełen złota. Postąpili tak, jak uczył by pewnie niejeden słowiański bajarz – uczciwie. I wychodzi na to, że się opłaciło.

Znaleźli złoto w czeskich górach i nie wzięli dla siebie. Teraz dostaną dwa miliony
Grafika poglądowa (nie przedstawia rzeczywistego stanowiska)

Jest takie stare przekonanie, wciąż żywe w folklorze słowiańskim, że zakopane skarby mają swoich strażników. Skarbnik, Południca, leśne duchy – każde pilnuje swojego. I biada temu, kto weźmie, co nie jego. Nie wiem, czy czescy turyści znają te opowieści, ale zachowali się tak, jakby je znali.

Jak podaje wPolsce24 za Polsat News, w lutym zeszłego roku para spacerowała w okolicy szczytu Zvicina, gdy natknęła się na zakopany w ziemi pojemnik. Wyciągnęli go, otworzyli – i znaleźli złoto. Konkretnie: 598 monet z XIX i XX wieku, ponad 30 złotych tabakier i biżuterię. Łącznie ponad pięć kilogramów kruszcu.

I zamiast milczeć, zgłosili znalezisko władzom.

Skarb trafił pod opiekę Muzeum Czech Wschodnich w Hradcu Kralove. Dyrektor Petr Grulich zapowiedział, że po zakończeniu prac konserwatorskich i skatalogowaniu monet znalezisko trafi na wystawę dostępną dla wszystkich.

Znalazcom natomiast przysługuje nagroda. W Czechach za odkrycie zabytku dostaje się zwykle 10 procent jego wartości. Ale ten skarb był w większości czystym złotem – więc urzędnicy zastosowali przepisy dotyczące metali szlachetnych, według których nagroda wynosi 100 procent wartości kruszcu wyliczonej po cenie z dnia znalezienia.

Daje to 11,7 miliona koron czeskich, czyli około dwóch milionów złotych. Gubernator regionu Petr Koleta zauważył przy okazji, że znalazcy mieli szczęście w szczęściu – cena złota na światowych rynkach przez ostatnie lata wzrosła trzykrotnie. Gdyby ktoś trafił na ten skarb kilka lat wcześniej, nagroda byłaby znacznie skromniejsza.

To największa tego rodzaju nagroda w historii Czech. Poprzedni rekord wynosił 350 tysięcy złotych.

Uczciwe znalezisko, uczciwa nagroda. Stare duchy, jeśli istnieją, musiały być zadowolone.

Szukaj na blogu