Przejdź do treści

Światowid znów dzieli Bytów. Spór o pomnik stał się sporem o słowiański symbol

Bytowski Światowid znów dzieli miasto. Pomnik z placu Szymona Krofeya ma pójść do rozbiórki — władze Bytowa tłumaczą to złym stanem technicznym i planowaną przebudową placu. W zamian na nowym rondzie u zbiegu ulic Wojska Polskiego, Dworcowej i Drzymały ma stanąć inna forma upamiętnienia.

Światowid znów dzieli Bytów. Spór o pomnik stał się sporem o słowiański symbol

Ale to nie spór o beton. W Bytowie zrobił się z tego spór o coś znacznie szerszego: co właściwie zrobić ze słowiańskim symbolem w centrum miasta.

Jak podaje Radio Gdańsk, większość radnych poparła budowę nowego pomnika i rozpisanie konkursu na projekt. Miasto chce wyłożyć na to 250 tys. zł. Nowy obiekt ma nawiązywać do starego, choć nie musi być jego wierną kopią — ostateczny kształt rozstrzygnie konkurs.

Najwięcej emocji wywołał jednak nie koszt ani lokalizacja, lecz ideowa zawartość pomnika. Wśród elementów, które mają przetrwać, wymieniono inskrypcję „Byliśmy, jesteśmy, będziemy”, atrybuty rycerza i samo wyobrażenie Światowida jako słowiańskiego bóstwa. I to ten ostatni punkt nie spodobał się radnemu Markowi Masłowskiemu.

Masłowski tłumaczył, że jako katolik nie poprze stawiania pomnika słowiańskiemu bóstwu. W wypowiedzi cytowanej przez Radio Gdańsk odwołał się do przykazania „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. Podobnie relacjonowało Radio Kaszëbë — według tej rozgłośni radny nie poparł uchwały w obecnej formie właśnie z pobudek religijnych.

I tu robi się ciekawie, bo bytowski Światowid dawno przestał być wyłącznie wizerunkiem pogańskiego boga. Lokalnie jest przede wszystkim znakiem polskości ziemi bytowskiej. Obecny monument — znany jako Pomnik Bojowników o Polskość Ziemi Bytowskiej — ufundowało środowisko rzemieślnicze jeszcze w czasach PRL. Napis „Byliśmy, jesteśmy, będziemy” miał podkreślać trwałość polskiej obecności na tych terenach.

W dokumentacji wcześniejszych koncepcji zagospodarowania placu Krofeya, dostępnej w BIP Bytów, czytamy, że inskrypcję można odczytywać dwojako: jako odniesienie do powojennego przyłączenia ziemi bytowskiej do Polski albo do wielowiekowego trwania miejscowej społeczności kaszubskiej. Wśród elementów definiujących symbolikę pomnika wymieniono tam też miecz, tarczę z orłem, monumentalną formę i właśnie wyobrażenie Światowida.

Drugą oś sporu wyznaczają radni, którzy nie chcą, by symbol w ogóle zniknął z głównego placu. Andrzej Borzyszkowski przekonywał, że Światowid wrósł już w pamięć o walce miejscowych Polaków o język, wiarę i kulturę, a przenoszenie go na rondo tę wymowę osłabi. Podważał też argument o złym stanie technicznym i domagał się nowej ekspertyzy.

Urzędnicy odpowiadają, że sprawa nie spadła z nieba. Już w 2013 roku rada zajmowała się rozbiórką pomnika z powodu jego stanu. Bez rozstrzygnięcia, co dalej z monumentem, nie da się — jak tłumaczą — przebudować placu Krofeya. Nowa lokalizacja na rondzie ma dać lepszą ekspozycję, a konkurs — szansę na współczesną formę dla starej idei.

Okładka książki
Propozycja książkowa

"Mitologia słowiańska i polska"

To jest link afiliacyjny. Kupując za jego pomocą, wspieracie moją pracę i rozwój bloga, a cena dla Was i tak pozostaje bez zmian.

Sprawdź książkę

W tle tej całej dyskusji stoi sama postać Światowida, a ściślej Świętowita, znanego ze źródeł zachodniosłowiańskich. Najsłynniejszy opis jego kultu pochodzi z Arkony na Rugii, gdzie stała świątynia Ranów. Według średniowiecznych przekazów bóstwo miało cztery głowy zwrócone w różne strony, a jego kult łączono m.in. z wojną, wróżbą i urodzajem. Świątynię w Arkonie zniszczono w XII wieku, podczas chrystianizacji tych ziem — podają hasła „Arkona” i „Svantovit” w Britannice.

Co ciekawe, w polskiej kulturze popularnej tym samym mianem określa się też słynny kamienny posąg ze Zbrucza, przechowywany w Muzeum Archeologicznym w Krakowie. Tylko że wokół tego zabytku trwa osobna debata naukowa. Samo muzeum stawia pytanie, czy mamy do czynienia z tysiącletnim posągiem, czy z obiektem dużo późniejszym. To dobrze pokazuje, że „Światowid” jest dziś nie tyle hasłem religijnym, ile bardzo nośnym znakiem kulturowym.

Bytowski spór jest więc niezłą ilustracją tego, jak kłopotliwe potrafi być słowiańskie dziedzictwo w przestrzeni publicznej. Dla jednych to element tożsamości, pamięci i lokalnej historii. Dla innych — problematyczne odwołanie religijne. A dla samorządu to przede wszystkim pytanie praktyczne: co zrobić z pomnikiem, który jest zniszczony, ale przez dekady wrósł w krajobraz miasta?

Okładka książki
Propozycja książkowa

"Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa"

To jest link afiliacyjny. Kupując za jego pomocą, wspieracie moją pracę i rozwój bloga, a cena dla Was i tak pozostaje bez zmian.

Sprawdź książkę

Na razie wiadomo tyle, że radni przegłosowali ideę nowego pomnika, a o jego wyglądzie zdecyduje konkurs. I to właśnie tam rozstrzygnie się, czy bytowski Światowid wróci jako wyraźny słowiański symbol, czy raczej jako przetworzony znak lokalnej pamięci o polskości ziemi bytowskiej.

Źródła:

  • Radio Gdańsk, „Bytowscy radni podzieleni w sprawie Światowida”
  • Radio Kaszëbë, „Spór o pomnik Światowida w Bytowie. Radni byli podzieleni”
  • iBytów, „Stary pomnik zniknie z placu Krofeya. Nowy ma stanąć na rondzie”
  • iBytów, „Światowid znika z centrum Bytowa” BIP Bytów
  • Britannica, hasła „Arkona” i „Svantovit” Muzeum Archeologiczne w Krakowie, materiały o Światowidzie ze Zbrucza

Szukaj na blogu