Turniej Rycerski w Iłży 2026
Zamek Biskupów Krakowskich w Iłży wraca do życia – 2 i 3 maja na wzgórzu zamkowym ruszy Turniej Rycerski. Szczęk mieczy, pokazy konne, obóz rycerski i blisko siedem wieków historii w tle.

Jest w Polsce kilka zamków, przy których człowiek zatrzymuje się nie dlatego, że musi, ale dlatego, że coś go przyciąga. Iłża jest jednym z nich. Wieża widoczna już z daleka, zanim jeszcze wjedzie się do miasta, sterczy nad okolicą z taką pewnością siebie, jakby nie minęło siedem wieków od momentu, gdy postawił ją biskup Jan Grot jako ufortyfikowaną siedzibę i centrum administracyjne diecezji krakowskiej w drugiej ćwierci XIV wieku. Ruiny zrobiły na mnie wrażenie nawet wtedy, gdy odwiedziłem je poza sezonem, w szarej pogodzie, bez żadnych atrakcji wokół. Wyobraźcie sobie, jak to wygląda, gdy zamek jest pełen ludzi w zbrojach.






Zamek, który przeżył wszystko
W 1655 roku zamek zniszczyły wojska szwedzkie podczas potopu. Odbudowywano go kilkakrotnie – w 1670 roku, potem w 1732 i 1750 – ale od połowy XVIII wieku budowla zaczęła nieodwracalnie popadać w ruinę. Potem były rozbiory, austriacki lazaret, pożary i – co chyba najboleśniejsze – traktowanie murów jak kamieniołomu przez lokalnych mieszkańców szukających budulca. Ostatni lokator opuścił zamek w 1812 roku.
To, że cokolwiek z niego zostało, jest małym cudem. Zamek górny zbudowano na planie zbliżonym do serca – jedna z nielicznych takich form zamkowych w Polsce – z brukowanym dziedzińcem o powierzchni około 5 tysięcy metrów kwadratowych. Mury miejscami mają trzy metry grubości, a studnia zamkowa schodzi na głębokość ponad dwudziestu metrów. W 2021 roku ruszyły poważne prace konserwatorskie i dziś ruiny są udostępnione do zwiedzania w sposób, który naprawdę robi wrażenie.
Zamek gościł przez wieki polskich królów – Władysław Jagiełło bywał tu wielokrotnie: w 1410, 1420, 1424 i 1432 roku. W 1637 roku to właśnie tutaj Władysław IV poznał swoją późniejszą małżonkę Cecylię Renatę. Historia tego miejsca jest gęsta jak zamkowe mury.
Co dzieje się w ten weekend
Turniej Rycerski od lat otwiera sezon turystyczny w Iłży. Do miasta przyjeżdżają rekonstruktorzy z całej Polski, prezentując życie, zwyczaje i sztukę walki z czasów średniowiecza. W tym roku wydarzenie trwa dwa dni – sobota 2 maja od 12:00 do 20:30, niedziela 3 maja od 14:00 do 19:30.
Program jest naprawdę rozbudowany. Pierwszego dnia odbędą się turnieje walk pieszych – zarówno pojedynki jeden na jednego, jak i starcia drużynowe – a także wielki turniej konny. Kulminacją wieczoru będzie inscenizacja bitwy o zamek oraz pokaz teatru ognia. Nie zabraknie też ceremonii pasowania na rycerza.
Drugiego dnia organizatorzy przygotowali m.in. turniej rycerski dla młodzieży na miękką broń treningową, turniej zabaw plebejskich, pokazy tańca dawnego i mody historycznej oraz koncert muzyki dawnej.
Obok samego programu turniejowego przy zamku stanie wielki obóz rycerski, w którym można będzie zobaczyć, jak wyglądało codzienne życie w średniowieczu – z bliska przyjrzeć się dawnym rzemiosłom, uzbrojeniu i strojom. Są też warsztaty dla dzieci i dorosłych oraz strefa kulinarna z potrawami inspirowanymi dawną kuchnią.
Wydarzenie odbywa się pod patronatem Samorządu Województwa Mazowieckiego.
Warto pojechać
Iłża leży między Radomiem a Ostrowcem Świętokrzyskim, przy drodze krajowej 9. Z Warszawy to niecałe dwie godziny jazdy – na majówkę całkiem sensowna propozycja, zwłaszcza że samo miasto ma też ciekawe Muzeum Regionalne, które warto odwiedzić przy okazji. Zamek ze wzgórza oferuje widok na okolicę, który w dobrą pogodę sięga podobno aż po Tatry.
Pierwszy turniej rycerski w tym miejscu odbył się w 1998 roku. To tradycja, która ma już swoje korzenie – i dobrze, że wróciła po pandemicznej przerwie silniejsza niż wcześniej.





