Turniej Rycerski w Iłży 2026. Fotorelacja i film z majówki
2 maja odwiedziłem zamek w Iłży podczas corocznego Turnieju Rycerskiego. Z przyczyn organizacyjnych trafiłem tylko na pokaz puszkarzy i dawnej broni palnej, ale udało się zwiedzić ruiny, zrobić zdjęcia i nagrać krótki film - mini relację.

2 maja odwiedziłem zamek w Iłży. Tego dnia na wzgórzu zamkowym trwał coroczny Turniej Rycerski, który w 2026 roku zaplanowano na 2 i 3 maja. Miejscem wydarzenia był oczywiście zamek, czyli jedna z najbardziej charakterystycznych historycznych atrakcji Iłży.
Nie jest to jednak pełna relacja z całej imprezy. Z przyczyn organizacyjnych dotarłem tylko na fragment wydarzenia i załapałem się przede wszystkim na pokaz puszkarzy oraz dawnej broni palnej. Były armaty, puszki, huk odbijający się od murów i dym, który na chwilę bardzo dosłownie zawisł nad zamkiem. Właśnie z tego wziął się tytuł krótkiego filmu: "Smoke over the Walls of Iłża Castle".
Przy okazji udało się spokojnie obejść ruiny, wejść między mury i spojrzeć na zamek nie tylko jak na atrakcję turystyczną, ale też jak na miejsce z bardzo długą pamięcią. Taki obiekt dobrze działa na wyobraźnię. Z jednej strony mamy współczesną majówkę, ludzi z aparatami i telefonami, z drugiej strony kamień, wieżę, strome wzgórze i świadomość, że przez kilka stuleci było to ważne miejsce na mapie regionu.








Zamek w Iłży był dawną rezydencją obronną biskupów krakowskich. Jego początki wiązane są najczęściej z pierwszą połową XIV wieku i postacią biskupa Jana Grota. Warownię zbudowano na stromym wzgórzu górującym nad miastem, a jednym z jej najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych elementów była cylindryczna wieża.
W kolejnych stuleciach zamek był rozbudowywany i przebudowywany. Z gotyckiej warowni stopniowo zmieniał się także w bardziej reprezentacyjną rezydencję, związaną nie tylko z obroną, ale też z administracją, gospodarką i podróżami dostojników. Było to miejsce biskupów krakowskich, ważny punkt w okolicy i widoczny z daleka znak dawnej władzy.

Największe zniszczenia przyszły w XVII wieku. Zamek ucierpiał w czasach potopu szwedzkiego, później był jeszcze odbudowywany, ale z czasem tracił znaczenie. Pod koniec XVIII wieku, po przejęciu dóbr biskupów krakowskich przez państwo, dawna rezydencja zaczęła coraz szybciej popadać w ruinę. Do zniszczeń przyczyniły się też późniejsze pożary, rozbiórki i wykorzystywanie zamkowego kamienia jako materiału budowlanego.

Dzisiejszy zamek w Iłży jest przede wszystkim ruiną, ale ruiną bardzo wymowną. Nie trzeba tu wielkiej rekonstrukcji ani muzealnej scenografii, żeby poczuć klimat miejsca. Wystarczy przejść po wzgórzu, spojrzeć na pozostałości murów i wyobrazić sobie, jak musiała wyglądać ta warownia, kiedy górowała nad miastem nie jako romantyczny ślad przeszłości, lecz jako realny znak prestiżu, bezpieczeństwa i siły.

Dla kogoś, kto pamięta iłżecki zamek sprzed lat, różnica jest wyraźna. W ostatnich latach ruiny zostały uporządkowane, zabezpieczone i częściowo odrestaurowane. Po pracach archeologicznych, remontowych, zabezpieczających i przystosowawczych tereny górnego i dolnego zamku ponownie udostępniono turystom 4 czerwca 2022 roku. Dzięki temu zwiedzanie nie kończy się już na oglądaniu murów z zewnątrz. Można wejść głębiej w przestrzeń dawnej warowni, przejść po przygotowanych trasach i zobaczyć miejsca, które wcześniej nie były dostępne w takim zakresie.








Jeszcze w 2020 roku ruiny zamku wyglądały tak jak na powyższych zdjęciach.
Z baszty i ruin widać nie tylko same mury, ale też Iłżę i okolicę. To zmienia perspektywę. Zamek przestaje być tylko malowniczą ruiną oglądaną z dołu, a staje się miejscem, które naprawdę można zwiedzić.






Film, który nagrałem, nie jest dokumentem historycznym. To raczej krótka impresja z wizyty: trochę fotorelacja, trochę zapis majówkowego pokazu, trochę nastrojowy obrazek z muzyką slavic ambient. Dym po wystrzałach, stare mury i spokojna elektronika złożyły się w jedną całość.
Tak powstało "Smoke over the Walls of Iłża Castle" — krótka muzyczna pocztówka z miejsca, do którego zdecydowanie warto wrócić na dłużej.





